Hej! Wiecie, że do The sims 4 nie mam żadnej rzeczy ściągniętej dla chłopaków. Ale na temat dziś idzie na drugi ogień June Kay. Oto ona:
Mi się ona podoba:)To na tyle. Sory, że krótki post. Papa!
środa, 16 grudnia 2015
wtorek, 15 grudnia 2015
Simsy z choroby:(
Hej! Od razu mówię dziś będzie post o simsach bo na inny nie mam pomysłu. Tym razem wpadłam na pomysł by przerobić simów stworzonych przez EA na simów z modami. Miałam przy tym spory ubaw a dziś pokażę wam Bab's (to imię rozwala) przerobioną przeze mnie. Możecie sobie porównać czy aż tak bardzo się różnią. Jeśli zrobicie coś takiego w simsach umieśćcie zdję cia w komentarzach bo chętnie zobaczę. I jeszcze jedno jestem chora:( A powiedz Maja kogo to interesuje? NIKOGO! Bosz znowu mam dziwne rzeczy w głowie. Ale może przejdę do posta:
Bab's przerobiona przeze mnie :
Różni się prawda.
Bab's przerobiona przeze mnie :
Różni się prawda.
piątek, 11 grudnia 2015
Simsy 3 w innym wydaniu
Hejka Naklejka!
Dziś chcę wam pokazać boskie otoczenia z pewnej stronki. Dam wam do niej link.
A teraz parę screenów.
Dziś chcę wam pokazać boskie otoczenia z pewnej stronki. Dam wam do niej link.
A teraz parę screenów.
Te oraz inne piękne otoczenia można pobrać tu:
Serdecznie zapraszam i POLECAM!
Pozdrawiam Simmerkaa!
Zdjęcie powraca!xD
czwartek, 3 grudnia 2015
Michelle i Arlina
Hej! Tak wiem obiecałam, że w tym tygodniu będzie więcej postów. Niestety musiałam nauczyć się do kartkówki mam remont i czas mi ucieka. Ale teraz przysięgam, że w poniedziałek reguralnie zacznę wrzucać posty. Już przechodzę do Michelle.
Nie nastała chwila a przechodząc przez drzewo upadły obie na ziemię. Nieprzytomne zostały gdzieś wyniesione...W końcu obudziły się obie. Leżały na stole laboratoryjnym a wokół nikogo nie było.
-Matko! Gdzie ja jestem!-zaczęła Michelle-To jest jakieś piekło.
-Ciszej! Bo ktoś nas usłyszy.-szepnęła Arlina
-Co ja mam podpięte do nadgarstków i co mam na głowie!?-wrzasnęła Michelle
Rozglądneły się obie...Wokół nich były tylko jakieś tabletki i strzykawka. Przeraziły się. Nie wiedziały gdzie są, ani jak się tu znalazły.
W pewnej chwili podszedł do nich jakiś facet w czarnym płaszczu. Michelle miała wielkie przeczucie, że to ten mężczyzna który ją szpiegował. Nic nie mówiła razem z Arliną. Odezwał się tylko głos faceta.
-Ooo! Widzę, że zbudziły się moje obiekty testowe.-uradowany powiedział mężczyzna
-Co!?Nie jesteśmy żadnym obiektem testowym!-Oburzona rzekła Michelle
Arlina tylko złapała się a głowę ręką która nie była przypięta do urządzeń.
Dokładniej chciała zbadać jego myśli i dalsze zamiary.
-Nie kochaniutka...Na mnie to nie działa!-pouczającym głosem powiedział mężczyzna
-Dobrze więc ja za 5 minut wracam, a wy się nigdzie nie ruszajcie.-powiedział mężczyzna
-Jeju!Ja w to nie wierzę!-Arlina-Nie mogłam mu czytać w myślach.
-Też jestem tym zaskoczona.-Michelle-Ale w tej chwili musimy się z tąd wydostać!
Złapały się obie za ręce i powiedziały sobie : Damy radę!
W poniedziałek ciąg dalszy.
Nie nastała chwila a przechodząc przez drzewo upadły obie na ziemię. Nieprzytomne zostały gdzieś wyniesione...W końcu obudziły się obie. Leżały na stole laboratoryjnym a wokół nikogo nie było.
-Matko! Gdzie ja jestem!-zaczęła Michelle-To jest jakieś piekło.
-Ciszej! Bo ktoś nas usłyszy.-szepnęła Arlina
-Co ja mam podpięte do nadgarstków i co mam na głowie!?-wrzasnęła Michelle
Rozglądneły się obie...Wokół nich były tylko jakieś tabletki i strzykawka. Przeraziły się. Nie wiedziały gdzie są, ani jak się tu znalazły.
W pewnej chwili podszedł do nich jakiś facet w czarnym płaszczu. Michelle miała wielkie przeczucie, że to ten mężczyzna który ją szpiegował. Nic nie mówiła razem z Arliną. Odezwał się tylko głos faceta.
-Ooo! Widzę, że zbudziły się moje obiekty testowe.-uradowany powiedział mężczyzna
-Co!?Nie jesteśmy żadnym obiektem testowym!-Oburzona rzekła Michelle
Arlina tylko złapała się a głowę ręką która nie była przypięta do urządzeń.
Dokładniej chciała zbadać jego myśli i dalsze zamiary.
-Nie kochaniutka...Na mnie to nie działa!-pouczającym głosem powiedział mężczyzna
-Dobrze więc ja za 5 minut wracam, a wy się nigdzie nie ruszajcie.-powiedział mężczyzna
-Jeju!Ja w to nie wierzę!-Arlina-Nie mogłam mu czytać w myślach.
-Też jestem tym zaskoczona.-Michelle-Ale w tej chwili musimy się z tąd wydostać!
Złapały się obie za ręce i powiedziały sobie : Damy radę!
W poniedziałek ciąg dalszy.
Siostry (wreszcie)
Cześć! Wiem jestem okropna ale przyszedł taki czas gdy parę ocen na semestr wacha mi się pomiędzy 4 a 5 więc z całego serca przepraszam. Postaram się to jakoś nadrobić. Więc przepraszam jeszcze raz. A wracając do tematu.
Ada i cała ich rodzinka przeprowadzili się do nowego dużego domu. Ada nie mogła się przemęczenie przecież była w 6 miesiącu ciąży więc poszła spać. Następnego dnia gdy Paula i jej chłopak poszli do pracy ona poszła pobiegać. Zastanawiała się nad tym co u gotuje na obiad (bordzo ważny temat :)) i czy wszystkie jej przyjacióki przyjdą na imprezę z okazji ciąży Ady. Gdy już wróciła ugotowała obiad czyli zupę i naleśniki. Potem wzięła kompie z płatkami róż i zaczęła malować obraz. Zaraz przyszła Paula i Maciek z pracy. Zjedli obiad i pogadali. Maciek zaczynał się dziwnie jakoś inaczej. Zaprosił Ade na romantyczną kolacje we dwoje do eleganckiej restauracji. Wyszli o 18 gdy dotarli na miejsce grała piękna muzyka zjedli pyszne dania na miano master chefa i poszli na długi spacer. W połowie drogi stała się rzecz niesłychane. Maciek...
Ale ja jestem wredna. Dowiecie się za kilka dni co się stało a teraz Cześć! ☺
Ada i cała ich rodzinka przeprowadzili się do nowego dużego domu. Ada nie mogła się przemęczenie przecież była w 6 miesiącu ciąży więc poszła spać. Następnego dnia gdy Paula i jej chłopak poszli do pracy ona poszła pobiegać. Zastanawiała się nad tym co u gotuje na obiad (bordzo ważny temat :)) i czy wszystkie jej przyjacióki przyjdą na imprezę z okazji ciąży Ady. Gdy już wróciła ugotowała obiad czyli zupę i naleśniki. Potem wzięła kompie z płatkami róż i zaczęła malować obraz. Zaraz przyszła Paula i Maciek z pracy. Zjedli obiad i pogadali. Maciek zaczynał się dziwnie jakoś inaczej. Zaprosił Ade na romantyczną kolacje we dwoje do eleganckiej restauracji. Wyszli o 18 gdy dotarli na miejsce grała piękna muzyka zjedli pyszne dania na miano master chefa i poszli na długi spacer. W połowie drogi stała się rzecz niesłychane. Maciek...
Ale ja jestem wredna. Dowiecie się za kilka dni co się stało a teraz Cześć! ☺
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
