środa, 4 listopada 2015

Na Polanie...

Nie inaczej Michelle wstała i nie mogła sobie przypomnieć gdzie jest... Nadal była na polanie. Obok niej spała Arlina... Michelle rozglądneła się i po cichu wstała. Z daleka widziała coś co ją
niepokoiło... W głąb chaszczy ujrzała coś czerwonego... a właściwie kilka czerwonych oczu. Miała wrzasnąć i obudzić Arline, ale się rozmyśliła i jak najszybciej położyła język za zębami.
Przełknęła ślinę i weszła w chaszcze. Była coraz bliżej tak zwanych oczu. W końcu nachyliła się i zaczęła to oglądać... Po jakimś czasie przyglądając się czerwonym kropką stwierdziła,że dalej
nie opłaca się jej iść. Biegiem wręcz sprintem jak najciszej zaczęła zbierać stokrotki, jagody i wszystko inne... Czuła, że ktoś się na nią patrzy... Może to była właśnie ta osoba ją szpiegująca.
Jej myśli szły coraz w gorszą stronę. Nie wiedziała kto to... A może po prostu to było przeczucie. Michelle ma zwyczaj, że co najmniej raz na ziemi musi zamieniać się w kosmitę. Bała się
zrobić to tutaj, ale albo mogła umrzeć albo jeśli ją ktoś szpieguje to mógłby to napisać w artykule a nawet zgłosić na policję... Dziewczyna wolała jeśli już coś, żeby ją zamknęli. Kosmici mają
specjalne moce między innymi może coś spalić oczami lub zamaskować się na np. zwykły krzaczek. Michelle zaryzykowała i zamieniła się na 10 sekund w kosmitkę. Po tych 10 sekundach wzięła głęboki
wdech i zamieniała się znów w istotę ludzką. Usłyszała jakieś co robisz. Przestraszyła się bardzo...
-Michelle halo?-odezwała się Arlina która już wstała i patrzyła się na Michelle...
-Łooooooooo!-wrzasła z całego swego głosu
-Jeju bo mi moje kosmiczne bębenki pękną.-rzekła
-Przepraszam. Bałam się, że ktoś tu jest.
-A kto miałby niby być?-Spytała
-Taki człowiek...-odparła, ale zaraz po tym ucichła.
-Co ty? Przecież nikt nie zna tego miejsca.-Westchnęła
-Arlina boję się, że ktoś mnie szpieguje...-rzekła Michelle
-A dokładniej opowiedz dlaczego nawet jeśli ma to być długa historia.-Arlina
-No dobrze. Więc tak... Gdy tu przyleciałam statkiem dosłownie na 10 minut mój statek się rozbił... Bałam się, że ktoś to widział więc pobiegłam trochę dalej i zmieniłam się w postać ludzką.
Było już późno a ja nie miałam gdzie spać, więc weszłam między skały i położyłam się na ławce. Rano obudziłam się też wcześnie, ale nie za wcześnie bo pomyślałam, że o mnie pomyślą, że jestem złodziejem
i wezmą mnie do więzienia. Już widziałam trochę ludzi w parku więc żeby się nie odróżniać poszłam tam... Lecz po drodze ludzie dziwnie mi się przyglądali. Pewnie zrobiłam coś dziwnego.
Po mojej zmiane nie miałam lustra i nie widziałam się. Po chwili podchodzą do mnie faceci i zaczynali mówić coś w typie : Witaj piękna nieznajoma czy masz dziś czas?. Z tego powodu pobiegłam do toalety
damskiej i wiedziałam, że nie mogą wchodzić tam mężczyźni. Spojrzałam w lustro i...sama stwierdziłam, że jestem piękna. W końcu wyszłam z łazienki i pobiegłam w stronę chodnika.
Ciąg dalszy nastąpi... Pa!:)
PS:Fajne challenge z Nelą #piankikabanosy

7 komentarzy:

  1. Były pewnie smaczne pizzy!😆
    # ja jestem od Izy

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Asia Zdrój jestem

    OdpowiedzUsuń
  4. I to ja pisałam jako unkown i simomaniaczki
    Jesteście super Najbardziej lubię Michael i siostry

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna jesteś poleciła mi wasz blog jakaś osoba na MSP

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki macie adres?

    OdpowiedzUsuń